niedziela, 2 czerwca 2013

Chapter 23

Mijały godziny odkąd Morgan i Justin siedzieli na kanapie, śmiejąc się i uśmiechając z tego co oboje powiedzą. Oboje czuli się swobodnie, patrząc na siebie w spokojny sposób- coś czego często nie robili.
-Więc - Justin odchrząknął, odłożył szklankę na stół i wyprostował się.- Nie chcesz mi powiedzieć o tej połowie, której nie znam? - uniósł brwi z uśmieszkiem na ustach.
Marszcząc brwi w zmieszaniu, Morgan wzięła łyk wody i też odstawiła ją na stół. Podniosła się i usiadła, chowając swoja prawą stopę pod tyłek.
-O czym ty mówisz?
Uśmieszek wciąż widniał na jego ustach. Odwrócił się i spojrzał na nią.
-Pamiętasz jak skakaliśmy sobie nawzajem do gardeł, to wtedy powiedziałaś, że "nie znam nawet połowy tego", miałaś na myśli siebie?
Wytężyła mózg i już po chwili przypomniała sobie tamtą sytuację.
-Tak, uhm.- poruszyła się niezgrabnie na kanapie. - co chcesz wiedzieć?
Justin wzruszył ramionami i oblizał wargi.
-Nie wiem trochę o twoim życiu? Cokolwiek. -Usiadł, wyraźnie zainteresowany tym, co miała do powiedzenia.
-Oh,- schowała kosmyk włosów i oblizała wargi. -Cóż ... Dorastałam z mamą w Denver. Mój ojciec odszedł, kiedy byłam dzieckiem.
-Przykro mi to słyszeć.- zmiękczył wzrok.
-Jest w porządku- machnęła lekceważąco ręką- To nie jest wielka sprawa. To znaczy, ja nawet go nie pamiętam. - posyłając mały uśmiech, Morgan westchnęła cicho.- Więc, ugh, tak, to jest wszystko. - roześmiała się niezręcznie.
-Oh, daj spokój. To jest wszystko? Próbujesz mi wmówić, że niegrzeczna Cerus nie ma nic ciekawego do powiedzenia?- uśmiechnął się do niej złośliwie.
-Chyba tak!- Zmusiła się do uśmiechu, patrząc na nic poza nim.
Nieco niezręczne napięcie wypełniło pokój, kiedy Morgan zawahała się czy nie kontynuować.
-Uhm...- westchnęła -Moja mama była pijaczką, która dbała bardziej o gorzałę niż o swoją córkę.
Uśmiech Justina natychmiast znikł, słuchając uważnie.
-Brała mnie do barów, gdzie się upijała, bo nie miała co ze mną zrobić. Nie zawahałaby się by zostawić mnie samą w domu, gdyby nie to, że policjanci mogli mnie znaleźć a potem ją o to oskarżyć. A na dodatek, to wcale nie pomogło, że jej rodzice, moi dziadkowie, odcięli z nią jakikolwiek kontakt po urodzeniu mnie. - bawiła się swoimi kciukami, czując pieczenie w dole oczu.
-Nie musisz kontynuować...- wyszeptał, jednak na tyle głośno, żeby mogła usłyszeć.
-Nie...jest w porządku.- pokręciła głową, odchrząkując i w końcu znalazła jego oczy.- Chcesz wiedzieć, dlaczego jestem taka jaka jestem? -uniosła brwi.
Justin wahając się w końcu skinął głową i zacisnął usta w cienką linię.
-Pewnej nocy, kiedy mnie ze sobą wzięła, jakiś facet podszedł i usiadł obok mnie. Moja mama była zbyt pijana żeby zauważyć albo zainteresować się mną, ale on się pochylił i zaczął....- zatrzymała się biorąc głęboki oddech- mnie dotykać, macać w miejscach,w których nawet do końca nie rozumiałam dlaczego.
Justin poczuł jak jego serce lekko staje, kiedy Morgan kontynuowała historię.
-Byłam wykorzystana seksualnie tamtej nocy- wyszeptała, a łzy w końcu spadły na jej policzki. - a moja matka nawet się nie zorientowała - westchnęła gorzko do siebie- Kiedy dorosłam, mój mózg przyjął wersje, że na to zasłużyłam, bo musiałam cos źle zrobić, że to mi się przytrafiło.
Justin czuł się coraz bardziej zły. Żaden facet, bez względu na wiek, nie ma prawa położenia swoich łap na dziewczynie, która tego nie chce. To sprawiało, że chciało mu się wymiotować, na samą myśl o dorosłym człowieku, który macał dziecko, a zwłaszcza, że tym dzieckiem była Morgan. Gdyby mógł stanąć twarzą w twarz z tamtym draniem, pokazał by mu jego miejsce, tak że już nigdy by się nie zbliżył do żadnej dziewczyny, a tym bardziej jej dotknął.
Odwróciła wzrok, ocierając oczy.
-Taki sposobem, stałam się taka jaka jestem. Stałam się suką i zaczęłam flirtować. Równie dobrze mogę przyciągać ludzi bez powodu, huh? - odwróciła się do niego. - w ten sposób, wiedziałam, że będzie po mojemu.
Potrząsnął głową i przejechał dłonią po włosach.
-To nie była twoja wina, wiesz...nie powinnaś karać się w ten sposób.
-Powinnam go zatrzymać - mruknęła ze złością- Powinnam była coś zrobić, krzyczeć, uderzyć go...nie wiem. - wzruszyła ramionami.
-Ty byłaś dzieckiem- krzyknął defensywnie - Nie wiedziałaś nic o tym! Twoja mama ci nie pomogła, więc jak ty miałaś go powstrzymać? Poza tym nawet jakbyś próbowała, to myślisz, że on by się zatrzymał?
Wstrzymując się od myślenia już na ten temat, Morgan pokręciła głową.
-Chyba nie.
-No właśnie. -splunął, kręcąc głową- Gdybym wiedział, co to był za skurwysyn...- warknął - nie wiem co bym zrobił, ale na pewno by tego pożałował.
Morgan nigdy nie widziała go od tej strony. Ochronnego i martwiącego się chłopaka. Czuła, że jej serce nagrzało się od środka a jej żołądek napełnił się motylami. Przez całe życie dorastała bez nikogo u jej boku. Bez nikogo do zwrócenia się i nikogo do kochania.
Ale teraz? Ona mogła dostać to, o czym zawsze marzyła :
Kogoś do kochania.

I kogoś by pokochał ją.

Być może.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Króciutki :/ niestety muszę powiedzieć, że jeszcze tylko dwa rozdziały i pożegnam się z tłumaczeniem tego. :cc
nie sprawdzałam błędów bo byłam zbyt zmęczona, wiec z góry przepraszam.


follownijcie
TCPMorganPL
TCPJustinPL

36 komentarzy:

  1. Troche krótki ten rozdział ;/ szkoda że zostały juz tylko 2 do końca =C ale i tak czekam na następny ^_~

    OdpowiedzUsuń
  2. Troche krótki ten rozdział ;/ szkoda że zostały juz tylko 2 do końca =C ale i tak czekam na następny ^_~

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu pożegnasz się z tłumaczeniem tego?

    Rozdział świetny, wkońcu dowiedzieliśmy się czegoś o jej przeszłości. :)
    Czekam na nn. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ jeszcze 2 rozdziały i będzie koniec tego pięknego opowiadania :(

      Usuń
  4. Tak mi szkoda teraz Morgan .. :(
    Ale fajnie, że Justin tak to odebrał. Tak jakby chciał ją obronić przed tym wszystkim <3
    Dziękuję, czekam na kolejny, buziaki <3

    @aania46

    OdpowiedzUsuń
  5. czekam na kolejny świetny rizdział

    OdpowiedzUsuń
  6. jak to pożegnasz się z tłumaczeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to już koniec tego cudownego fanfiction :(

      Usuń
  7. Rozdział cudnownu jak zawsze:) Czemu przestaniesz tłumaczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jeszcze dwa rozdziały i koniec fanfiction :(

      Usuń
  8. Dostałam rozdział na urodziny *__________* Kocham to bardzo bardzo bardzo :)

    @alutka1999

    OdpowiedzUsuń
  9. kochanie, czemu nie chcesz już tłumaczyć? jesteś świetna i bardzo ci dziękujemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 rozdziały i ff się kończy ;cc

      Usuń
  10. 2 ROZDZIAŁY I KONIEC ; C O NIE.. ;C
    BĘDZIESZ TŁUMACZYŁA COŚ INNEGO? :)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Supeeer przetlumaczony rozdzial ♥ czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko już niedługo koniec a naprawdę polubiłam to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  13. O JEZU, TAK POLUBIŁAM TO OPOWIADANIE A TU KONIEC SDFGHJK
    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA KOLEJNY ROZDZIAŁ.



    CHCIAŁAM ZAPROSIĆ DO CZYTANIA http://tlumaczenie-locked-up.blogspot.com/ TŁUMACZENIE OPOWIADANIA 'LOCKED UP' [PRZEPRASZAM ZA SPAM]

    OdpowiedzUsuń
  14. to co juz nie bedzie tłumaczenia :((( szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. hej ciesze sie,ze dodalas rozdzial.a co to znaczy,ze jeszcze 2 rozdzialy i koniec? zawiesisz bloga?

    OdpowiedzUsuń
  17. Juz koniec tego opowiadania?! Jakoś to za szybko ;c historia Morgan jest straszna... Bardzo jej współczuję @Justeliaa

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedy następny? bo sie doczekać nie moge:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Awwww.. tego to ja się nie spodziewałam.
    Już nie mogę się doczekać kiedy przetłumaczysz kolejny rozdział.
    Czekam na nn<3

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowny rozdział, dawaj szybko nowy *_*
    PS zapraszam http://tlumaczenie-case55.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego koniec ?? bardzo dobrze tłumaczysz :P nie kończ plose :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej :) Obecnie tłumaczę opowiadanie ,,We never knew". http://we-never-knew-tlumaczenie.blogspot.com/

    czy mogłabyś je hmm.... rozsławić, czy jak to się mówi? Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. świetnie tłumaczysz! czekam na następny rozdział i martwię się, że tylko jeszcze 2 rozdziały,(
    speakin-mylanguage.blogspot.com mogłabyś udostępnić ten link w nn? dopiero zaczynam, ale to dla mnie cholernie ważne. dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny rozdział <3 możesz mnie tez informować o nowych rozdziałach?:* @just_agg

    OdpowiedzUsuń
  25. aww <3 kiedy nastepny ? blagam dodaj szybko .. juz dlugo cie nie ma :((

    OdpowiedzUsuń
  26. Ohm, Kocham Cię. Jesteś cudowna, że tłumaczysz coś takiego, jeśli masz czas i chęci, to mogę Ci podać kilka blogów, które możesz przetłumaczyć. Mam nadzieję, że zostaniesz tu z nami i weźmiesz się za inne, ale do tego Cię nie zmuszam.
    Szkoda, że już koniec tego opowiadania, gdyż bardzo mi się ono spodobało, nie mogę uwierzyć, że już go zaraz nie będzie, ale no trudno, czas szukać innych.
    + Masz może jakieś Swoje własne opowiadanie? Jeśli tak, to podaj tu pod moim komentarzem w odpowiedzi, a od razu wezmę się za czytanie. <3
    ~Oliwia<3

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdział jest jak zwykle ŚWIETNY!!! Już nie mogę doczekać się nowego rozdziału ♥♥♥ Uzależniam się♥ Błagam dodaj jak najszybciej NN♥♥♥
    ~~~
    A jakbyś mogła wpadłabyś do mnie :
    http://doyoulovemejustin.blogspot.com
    http://dangerous-meen.blogspot.com
    http://friendship-or-love-or-something-more.blogspot.com : i tak wiem że nikt nie wejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  28. http://postarajsiebieber.blogspot.com/zaprasam do mnie . COś o podobnej tematyce

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny rozdział. :)
    Biedna Morgan, przeżyła bardzo duż ogdy była dzieckiem :c

    OdpowiedzUsuń